Every airport has own story

Lotnisko w Pekinie…czekam już 6 godzin, pozostały zaledwie 3 do kolejnego lotu. Tym razem bezpośrednio do Bangkoku. Pomimo iż lotnisko jest ogromne i przepięknie zaprojektowane ma jedną wadę. Chociaż to be honest with you guys, to nie wada lotniska a całego kraju, a mianowicie brak dostępu do social media. I co z tego ze wszędzie jest dostęp do nielimitowanego Wi-Fi skoro Facebook, Instagram czy Snapchat nie działają. Właśnie uświadomiłam sobie jaką kontrolę sprawują te portale nad naszym życiem…

Pomijając ten mankament lotnisko w Pekinie jest bardzo nowoczesne i stylowe, dobrze oznakowane dzięki czemu nie da się tam zgubić 😉 Od kiedy pierwszy raz leciałam samolotem, albo raczej od kiedy pierwszy raz 15 lat temu znalazłam się na lotnisku jest to jedno z moich ulubionych miejsc. Nie jedno konkretne lotnisko, tylko ogólnie każde. Te miejsca mają w sobie pewną magię, atmosferę zbliżającej się przygody, podróży w nieznane na drugi koniec świata. Lotniska są niemymi świadkami wielkich rozstań i powrotów, prawdopodobnie więcej par wyznało sobie miłość na lotnisku niż przed ołtarzem 😛 Każda wizyta w miejscu gdzie zaczynają się spełniać marzenia przyprawia mnie o motyle w brzuchu i ekscytacje.

Uwielbiam przyglądać się ludziom, którzy spieszą się na samolot, rodzinom, które lecą na długo wyczekiwane wakacje, businessmenom w garniturach, backpakersom, którym do szczęścia potrzebne są tylko plecaki i głowa pełna pomysłów, starszym osobom lecącym w odwiedziny do swoich dzieci. Każda z osób na lotnisku ma swoją własną historię i pomimo iż destynacja może być ta sama cel zazwyczaj jest inny.  Uwielbiam stewardesy i pilotów w uniformach. Co prawda te zawody nie są już tak prestiżowe i nie osiągalne jak kilkanaście lat temu, ale nadal mają w sobie coś z elegancji i “lepszego życia”. Zawsze podziwiałam pracę personelu pokładowego, stewardessy zazwyczaj pomijane i nazywane podniebnymi kelnerkami, w razie katastrofy lotniczej to one wiedzą jak w 90 sekund wydostać nas z samolotu, to one zaryzykowałyby swoje życie, żeby ocalić zupełnie przypadkowych pasażerów.

Lotnisko jest początkiem również i mojej przygody, a ten post początkiem relacji z wyjazdu do Azji. Pięć krajów – Tajlandia, Malezja, Hong Kong, Birma, Malediwy…pięć różnych postów z tego co nas tam spotkało, a działo się bardzo dużo! 

Lepiej zapnijcie pasy bezpieczeństwa, ponieważ lecimy do Azji!!!! 😊

Advertisements

16 thoughts on “Every airport has own story

  1. Doskonale Cię rozumiem- tez uwielbiam lotniska i latać w sumie też, choć nie powiem, strach też jest. Dla mnie oderwanie się od ziemi to oderwanie się od tu i teraz i szybki lot ku NOWEMU, gdzie wszystko się może zdarzyć 😀 Jedna wielka ekscytacja- tak kojarzę lotniska!

    Like

  2. Tak się zastanawiam… o co właściwie chodzi z tym brakiem dostępu do social media? Dziwne 🙂 Zazdroszczę azjatyckiej wyprawy i czekam na dokładną (foto)relację z każdego kraju! Pozdrawiam, K!

    Like

  3. wszystkie social media sa zablokowane przez rzad Chinski, w rezultacie wyglada to tak, że żadna z tych stron wgl sie nie laduje, pomimo, iż połaczenie z internetem jest całkiem dobre 😛

    Like

  4. A my pożegnaliśmy na jakiś czas lotniska 😉 Przesiedliśmy się do kampera. Czasem nie trzeba lecieć daleko, aby zobaczyć coś nowego … Można pojechać w znane miejsca i odkryć je na nowo 😉 Miłego podróżowania!

    Like

  5. Bardzo lubię to uczucie, gdy wsiadam w samochód, by jechać gdzieś dalej, by odwiedzić jakieś nowe miejsce lub nawet “stare”, w którym dawno nie byłam, a bardzo je lubię. Też jestem zdania, że lotniska czy dworce kolejowe “słyszały” więcej szczerych kocham cię niż kościoły. 🙂

    https://callmefashionblogger.blogspot.com

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s