Maldives or not to Maldives

Przylatuję na lotnisko w Male, moja walizka wychodzi z odbioru bagaży cała oklejona czerwonymi naklejkami z napisem „go to security control”. Panika! Strach w oczach, bo obok napis o bezwzględnym zakazie posiadania i spożywania alkoholu na terenie kraju. W moim bagażu jedynie butelka Dębowej i 14 różnych małych napoi alkoholowych, które dostałam w prezencie od polskiej Stewardessy w samolocie. Naradzamy się ukradkiem jak pozbędziemy się alkoholu, żeby nie spędzić wakacji w więzieniu.

Mam taką zasadę, że podróżując ograniczam sprawdzanie informacji o danym miejscu do minimum. Brzmi to na pewno mało schematowo, ale odkrywanie nowych miejsc nie wiedząc zupełnie co tam na mnie czeka strasznie mnie ekscytuje. Alkoholowa wpadka tak dobrze to ilustruje. Trochę trudniej jest mieć jednak niespodziankę, kiedy wybieramy się na wyspy, ponieważ są one z zasady do siebie podobne. A może wręcz odwrotnie, niespodzianka jest jeszcze większa w przypadku wysp, bo jesteśmy tak mocno nakręceni przez zdjęcia w internecie, biura podróży i relacje znajomych, że kiedy już jesteśmy tam na miejscu czujemy (lekkie) rozczarowanie.

Jeśli jesteś tak jak ja podróżnikiem lub po prostu czasem myślisz, gdzie wyskoczyć na wakacje życia, Malediwy pewnie przeszły Ci przez myśl, może nawet nie raz, a może od dawna masz je na swoim bucket list. Zatem Maldives or not to Maldives? Odpowiedź nie jest prosta ani jednoznaczna.

W gruncie rzeczy są to zwykłe wyspy, na których zbudowane są turystyczne resorty zarabiające fortuny na turystach. Jeśli myślisz, że w Anglii, Szwajcarii lub innych krajach jest drogo pojedź na Malediwy a przekonasz się co znaczy to słowo. Szczerze mówiąc nie kryłam rozczarowania tym faktem, że moja „rajska wyspa” jest sobie po prostu wyspą… tak banalnie jak to brzmi. To wcale nie znaczy, że Malediwy same w sobie mi się nie podobały po prostu może oczekiwałam od nich zbyt wiele.

IMG_8394.JPG

IMG_8270.JPG

Wróćmy do początku, okazało się, że jednak turystów przyjeżdżających z alkoholem jest naprawdę wielu więc alkohol składa się w depozyt i odbiera przy wyjeździe. Uważajcie bo  porn magazines też są niedozwolone :D. Wyszliśmy na zewnątrz lotniska pada siarczysty, ostry, zimny i nieprzyjemny deszcz, przez który zupełnie nic nie widać. Wsiadamy do łódki, która miała nas zawieść na wyspę Meruu, która po prostu podskakiwała niczym kangur przez dobrą godzinę obijając nasze ciała od siebie i od ścian łódki. Szczerze mówiąc ocean był tak wzburzony, że po prostu się bałam.

Na miejscu czekał na nas uroczy domek typowy jak dla nowożeńców dużym zaskoczeniem było dla nas to, że domek miał też część zewnętrzną na otwartym powietrzu, gdzie znajdowała się toaleta, prysznic, jacuzzi i leżaki. Mycie się codziennie pod gołym niebem było czymś naprawdę ekstra.

thumb_IMG_5437_1024

thumb_IMG_5440_1024

Wyspa jest cała pokryta koralowym piaskiem, który zupełnie nie przykleja się do stóp i robi ogromne wrażenie. Codziennie około godziny 17.30 z piasku wyłaniają się tysiące małych krabów w kolorze takim jak sam piasek i opanowują całą wyspę, dlatego po ciemku, czyli już ok. 18 należy bardzo uważać na co się staje.

pic1.jpg

W ciągu dnia na Malediwach zdarza się zobaczyć największy na świecie gatunek nietoperzy owocowych tzw. latających lisów, z reguły niegroźnych dla człowieka, ale trzeba uważać, bo zrzucają odchody w kolorze atramentu być może prosto na Ciebie 😉

IMG_27387.jpg

Największym atutem wyspy jest oczywiście rafa koralowa, moim zdecydowanym faworytem podwodnego świata są rekiny rafowe wśród których możesz sobie spokojnie pływać i żółwie, które skradły moje serce. Tak naprawdę pływając czy snorkelując nie wiesz do końca co jest obok Ciebie. Dlatego fajną adrenaliną jest pływanie nocą.

Gdy snorkelowaliśmy dość daleko od naszej plaży nagle zerwał się sztorm, ponownie rwący wiatr i bardzo silne fale. Zaczynamy płynąć do brzegu, fale i wiatr odpychają nas w drugą stronę, sytuacja robi się dramatyczna, bo mój towarzysz nie ma już siły płynąć dalej jesteśmy dopiero w połowie drogi do brzegu, ale się nie poddajemy. Nagle przy moim ciele pojawiła się płaszczka, której powierzchnia ciała po prostu mogła mnie pokryć. Zastygłam w tej zbuntowanej wodzie po prostu zastygłam, bałam się ruszyć.

DCIM100GOPRO

Jeśli mówimy o Malediwach to dostarczyły mi one kilku fantastycznych emocji, ale też czułam się trochę zwiedziona. Pogoda płatała nam straszne figle, przez połowę czasu padało, jak nie padało to słońce było schowane za chmurami, a gdy już było słońce to woda była zimna i w sumie średnio przyjemna. Oczywiście nie tak zimna jak nasz Bałtyk, ale nie było to to czego się spodziewałam. Na zdjęciu widać moją drogę do domku.

thumb_IMG_5852_1024.jpg

Mieliśmy pakiet all inclusive, ale mimo wszystko było mnóstwo rzeczy po za pakietem lub tylko częściowo w pakiecie. Wyżywienie i napoje były bardzo przeciętne. W pakiecie mieliśmy cały alkohol wliczony w cenę, ale patrząc na to, że normalnie jeden drink kosztował 10 euro powiedziałabym, że był wart może ze 3 euro najwyżej.

thumb_IMG_6095_1024.jpg

Ponadto ważnym czynnikiem, który braliśmy pod uwagę przed wyjazdem był obszar nadający się do pływania wokół wyspy dlatego wybraliśmy akurat Meruu, bo w porównaniu do pozostałych podobnych ofert ten obszar był zdecydowanie większy. Niestety mocno dawało się odczuć prądy wodne.

Podsumowując Malediwy to naprawdę przyjemne i relaksujące miejsce, idealne do odkrywania podwodnych sekretów. Ja może jednak miałam zbyt wysokie oczekiwania wobec tej wysypy a przy tym zabrakło mi trochę pogody, trochę ładniejszej plaży, trochę większej rafy koralowej w okół wyspy i trochę lepszego jedzenia. Na Malediwy na pewno warto pojechać, ale może najpierw lepiej sprawdzić inne wymarzone miejsca.

#BrB

Pam

thumb_IMG_5495_1024IMG_6370IMG_6045IMG_6192thumb_IMG_5567_1024thumb_IMG_5982_1024thumb_IMG_5973_1024thumb_IMG_6416_1024thumb_IMG_6037_1024IMG_8170thumb_IMG_5992_1024

Advertisements

23 thoughts on “Maldives or not to Maldives

  1. Byliśmy w lipcu, oczywiście nie jest to najlepsza pora na wyjazd ze względu na częste opady, ale znajomi też byli w lipcu i mieli świetną pogodę. Ci co byli z styczniu tego roku też bardzo narzekali. Tu jest stronka resortu na wyspie: http://www.meeru.com a podróż rezerwowaliśmy poprzez expedia.com.

    Like

  2. Bardzo dobrze się czytało i cieszę się, że trafiłam na ten post bo już od dawna Malediwy były na mojej liście miejsc do odwiedzenia – chyba jednak czas porządnie zastanowić się czy nie odłożyć ich na dalszą przyszłość, a teraz wybrać coś innego 😉

    Liked by 1 person

  3. Problem z wyjazdem na Malediwy jest taki, że wyjazd jest bardzo kosztowny i przez to naprawdę warto go dobrze rozważyć. Zazwyczaj pisze się o samych urokach Malediwów chociaż oczywiście jest ich wiele, cieszę się, że akurat udało Ci się trafić na mój artykuł 🙂

    Like

  4. Cudowne widoki. Oj nietoperze robiace niebieska kupe…. No nie wiem, bo mam takie zezowate szczescie, ze zawsze jak przechodze pod jakims drzewem, to cos niespodziewanego na mnie spadnie. Musze przyznac, ze troche napedzilas mi stracha tymi butelkami z alkoholem. Moral, gdziekolwiek jedziesz w swiat, staraj sie dowiedziec czegos o miejscu przeznaczenia, zeby uniknac nieprzyjemnych niespodzianek. Pozdrawiam serdecznie Beata

    Liked by 1 person

  5. Trochę zburzyłaś moje myślenie o Malediwach, może rzeczywiście przez Internet, media i całą resztę social mediów nasze wyobrażenia o tym miejscu są zbyt wygórowane. Poza tym piękne zdjęcia 😉

    Like

  6. Kolega byl na na malediwach miesiąc temu, bombardowal zdjeciami na fejsie:) No ale fajnie, po to sie zarabia żeby wydawać w przyjemny sposób a nie tylko rachunki i zarełko:)

    Like

  7. Właściwie w poście nie chodzi o to, żeby zachęcić lub zniechęcić do wyjazdu na Malediwy, ale o to, żeby taki wyjazd był przemyślany i na pewno spełniał nasze oczekiwania. A także ma na celu pokazanie bardziej krytycznej oceny Malediwów niż tą ogólnie dostępną w internecie bo naprawdę dużo można przeczytać o tym jak wspaniałe są Malediwy i że jest to raj na ziemi, mało mówi się o wadach tego miejsca.

    Like

  8. Jedną z tych pozytywnych stron wyjazdu na Malediwy są właśnie te różne małe zaskoczenia właśnie w postaci rekinów, nietoperzy, krabów, które ledwo widać a jest ich tysiące. Na szczęście na lotniskach obowiązuje prawo międzynarodowe, ale w przypadku krajów o zupełnie odległej kulturze zdecydowanie warto sprawdzić podstawowe informacje.

    Like

  9. Post ma na celu przede wszystkim przemyślenie wyjazdu i pokazanie innej perspektywy. Dla jednych taki wyjazd będzie spełnieniem marzeń dla innych lekkim rozczarowaniem.

    Like

  10. Dziękuję. Malediwy same w sobie nie są złym kierunkiem na wakacje, ale myślę, że jest wiele innych miejsc, które warto zobaczyć wcześniej za podobną cenę wakacji.

    Like

  11. Myślę, że wyjechać można wszędzie trzeba tylko wystarczająco wcześniej to zaplanować lub np. powoli odkładać na wakacje marzeń wtedy krok po kroku przybliżamy się do zapomnienia chociaż na chwilę o rachunkach i wyjechaniu w wymarzone miejsce. 🙂

    Like

  12. Ja miałam podobne odczucia związane z Phuket 🙂 współczułam ludziom, którzy długo odkładają na wyprawę życia, a tam syf 🙂 ale to chyba dlatego, że po kilku miesiącach mieszkania w Singapurze całkowicie nie byłam przygotowana na prawdziwą Azję. Teraz już wiem czego się spodziewać i nie tak łatwo mnie zaskoczyć. Prawdziwa Azja jest wyjątkowa i piękna. Z Sg na Malediwy mamy 4 h lotu, więc pewnie wybiorę się tam z ciekawości 🙂 Piękne zdjęcia. Pozdrawiam

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s